Strona wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Rozumiem, nie pokazuj więcej

Praca eRekrutacja Testy osobowości Kompetencje

JOBFITTER Sp. z o.o. - właściciel serwisu psychologiczno-rekrutacyjnego JOBFITTER, oferującego innowacyjne rozwiązania rekrutacyjne, wspierające pracodawców w skutecznym pozyskiwaniu kandydatów. W obszarze działalności firmy znajduje się serwis rekrutacyjny, system zarządzania rekrutacjami, diagnoza pracowników oraz inne projekty internetowe.

Ostrygi w Boże Narodzenie, czyli praca w zagranicznej korporacji

Konrad Piwowarczyk

Kariera w branży
wywiad

Rozmowa z Agnieszką Zychorą, wieloletnim Local Brand Managerem marki kosmetyków kolorowych ASTOR (Coty Polska), obecnie New York Color & Miss Sporty Make-Up Brands Global Marketing Senior Product Manager w Coty France w Paryżu.

 

Plusy i minusy pracy w korporacji

K. P.: Agnieszko, kiedy firma Coty Inc., w której pracowałaś przez lata zaproponowała Ci przeniesienie do Paryża, do swojej globalnej siedziby, bardzo szybko podjęłaś decyzję i... zmieniłaś swoje życie. Od tamtej pory minęły cztery lata. Jakie są Twoim zdaniem plusy, a jakie są minusy pracy w korporacji? 

A. Z.: Wyjechałam wówczas tylko dlatego, że otrzymałam ciekawą propozycję pracy, którą oceniałam w kategoriach awansu zawodowego. Przeniesienie do działu globalnego było więc dla mnie czymś naturalnym. Tego właśnie oczekiwałam od pracy w korporacji – jasno ukształtowanej ścieżki kariery, możliwości awansów i konsekwentnego rozwoju zawodowego. Wyższe niż w firmach prywatnych budżety na działania marketingowe dały mi możliwość realizacji ciekawych, ambitnych projektów, a to z kolei pociągało za sobą możliwość pracy z różnymi ludźmi, często obcokrajowcami. Różnice poglądów spowodowane innym postrzeganiem marki w każdym kraju i wymiana opinii na ten temat wzbogaciły moje doświadczenia. Niestety praca w korporacji to także wyścig szczurów. Osoby o słabym charakterze, tzw. “szare myszki”, które boją się wyzwań i źle reagują na stres, z trudem będą potrafiły się przebić. To także znacznie większa biurokracja: liczba procedur, o których należy pamiętać i których należy przestrzegać bywa momentami zatrważająca. Na koniec, to zwykle wyższa pensja, ale okupiona długimi godzinami pracy.

Ścieżki kariery i awanse

K. P.: Wspomniałaś o ścieżkach kariery i awansach. Czym różni się kariera w korporacji zagranicą od kariery – nawet w tej samej firmie – ale na rynku polskim?

A. Z.: Wydaje mi się, że w Polsce nie ma tak silnego parcia na „autopromocję”. We Francji, cały czas trzeba się świetnie prezentować i udowadniać przełożonym na każdym kroku, że jest się godnym awansu. Trzeba konsekwentnie budować dobre relacje z przełożonymi, czasem rezygnować wręcz z pojęcia skromności. Tylko najsilniejsi i ci, najbardziej zmotywowani osiągają tutaj sukces. Druga różnica to dużo szerszy zakres pracy, nawet w ramach podobnego szczebla. Jako Local Brand Manager zajmowałam się głównie marketingiem operacyjnym, adaptując na polski rynek pomysły Global Team’u. Przeniesienie do francuskiej filii firmy nie dość, że zaowocowało awansem (to ja jestem teraz odpowiedzialna za globalną strategię marki), to również otworzyło przede mną nowe ścieżki kariery... z Paryża bliżej przecież do Nowego Yorku niż z Warszawy.

Pakiety socjalne

K. P.: Jak wygląda temat pakietów socjalnych i wynagrodzeń zagranicą? Czy dostrzegasz jakieś istotne różnice między pracą we Francji, a pracą na polskim rynku?

A. Z.: Oczywiście. Będąc zatrudnionym we Francji każdy otrzymuje ubezpieczenie socjalne, nadany zostaje mu numer socjalny (numer taki otrzymuje także obcokrajowiec). Firma proponuje pakiet ubezpieczeniowy i przyłączenie się do konkretnej ubezpieczalni, która potem – w mniejszym lub większym stopniu – pokrywa koszty leczenia. Francja jest krajem pod tym względem dość specyficznym. Nie ma tutaj (albo spotykane są bardzo rzadko) centra lekarskie, takie jak Medicover. Chory pracownik trafia do gabinetu prywatnego, który to gabinet ma podpisaną umowę z ubezpieczycielem. Po wizycie pracownik wypisuje czek (to nie żart! w dobie kart kredytowych Francja to chyba jedyne Państwo w Europie, gdzie na taką samą skalę co kart, używa się wciąż czeków), lekarz wypisuje rachunek, inkasuje czek, a my ten rachunek musimy przesłać do ubezpieczalni, która zwraca nam albo 100% poniesionych wydatków, albo jakąś część tej kwoty (wszystko zależy od specjalizacji lekarza i pakietu ubezpieczenia). Pozostałe elementy pakietu socjalnego zależą już od firmy, w której przyszło nam pracować. W moim przypadku firma dopłaca do dojazdów do pracy – czyli do karty metro albo RER (pociągi podmiejskie) 50% i dodatkowo dopłaca 50% do karnetów lunchowych wartych ponad 9 EURO (to dużo). Kolejną rzeczą typową dla francuskich przedsiębiorstw jest tzw. Comitee Entreprise. Jest to instytucja, która dostaje pewien procent od zysków firmy i nie może ich wydać na nic innego jak na… pracowników. Jednak nie na ich pensje. Taki departament istnieje w przedsiębiorstwach, które zatrudniają co najmniej 50 pracowników. Im większa firma, tym więcej pieniędzy do wydania. Dopłaty mogą dotyczyć sportów, biletów do kina, wydatków na kulturę. Za te pieniądze organizowane są także wycieczki firmowe. Pracownik oczywiście zawsze ponosi jakieś koszty, lecz są one naprawdę niewielkie.

Wynagrodzenia

A. Z.: Temat wynagrodzeń, jak zawsze zależy od zajmowanej w korporacji pozycji i od tego, czy jest się oddelegowanym przez firmę, czy trafiło się tu „z wolnej stopy”. W sytuacji przeniesienia do globalnej siedziby firmy można wynegocjować bardzo dobrą pensję i dobre „dodatki” już na starcie. Oczywiście często nie są to jakieś „kokosy”, jednak pensja jest zdecydowanie wyższa niż w Polsce i pozwala utrzymać się zagranicą bez większych stresów. Istotne jest także to, czy jest się na zatrudnionym lokalnie czy zostało się oddelegowanym na kontrakt. Różnica dotyczy sposobu opodatkowania oraz – w przypadku kontraktu – szeregu przywilejów, o których często na początku nie myślimy, a jednak bilet do kraju dwa razy do roku, czy czasowe dopłacanie przez firmę do naszego mieszkania mają często niebagatelne znaczenie.

K. P.: Im wyższe stanowisko, tym większa siła negocjacyjna i większy pakiet socjalny?

A. Z.: Tak. Co więcej, bardzo często negocjuje się nie tylko dla siebie. Istnieje możliwość wynegocjowania specjalnych pakietów w przypadku przeniesienia z rodziną. Są to – opłata za szkoły czy przedszkola dla dzieci, a nawet pełna opłata za mieszkanie i dodatkowe kursy językowe dla całej rodziny.

Podatki

K. P.: Domyślam się, że przy rozmowach o wynagrodzeniu ważne są także podatki. Czy są one podobne jak w Polsce? Czy system ich opłacaniea może być inny?

A. Z.: Podatki we Francji są tematem dość trudnym. Szczególnie dla Polaka, który dostaje pensje netto (po potrąceniu wszelkich podatków i opłat socjalnych). We Francji otrzymuje się pensje brutto. Podatek od osób fizycznych ma charakter progresywny, czyli im wyższy dochód, tym wyższy podatek i wynosi od 0% do 48,09%. Zatrudniony tutaj obcokrajowiec zawsze w pierwszym roku pracy płaci podatki w kraju, w którym przepracował więcej niż 180 dni roku. Dodatkowo specyfika podatkowa we Francji jest taka, że wysokość podatków określana jest na podstawie pensji za rok ubiegły. W pierwszym pełnym roku płaci się tylko raz i… uwaga! oznacza to znacznie większy wydatek za jednym zamachem! Dopiero w drugim roku można dokonywać tej operacji miesięcznie lub kwartalnie. Zazwyczaj zaliczki na poczet podatku płacone są w trzech ratach – w połowie lutego, maja i września.

Nostalgia?

K. P.: Na koniec chciałbym zapytać, co zaoferowała Ci Francja, czego nie dała Polska? Za czym najbardziej tęsknisz?

A. Z.: Francja to przede wszystkim inna kultura. Wyjazd do Paryża był moim marzeniem. W efekcie jestem tutaj już od 4 lat. To zupełnie inny świat. Francja nauczyła mnie otwartości, poszerzyła mój światopogląd, nauczyła obcowania z ludźmi, którzy reprezentują różne rasy, kolory skóry, kultury, tradycje i religie. Dopiero teraz czuję się prawdziwą Europejką. Znalazłam tu nowych znajomych i w tempie ekspresowym nauczyłam się języka. Kiedy myślę o Polsce, wspominam coś, z czym Francuzi mają problem – punktualność, zdyscyplinowanie i biznesowe zdecydowanie. Tęsknię jednak za polską gościnnością, za rodzimymi tradycjami i naszą kuchnią – bo jak można jeść ostrygi w Boże Narodzenie?

K. P.: Bardzo dziękuję za rozmowę.

 

Zapoznaj się z innymi arykułami związanymi z marketingiem:

  1. Ostrygi w Boże Narodzenie, czyli praca w zagranicznej korporacji
  2. Wymagania duże, ale konkretne
  3. 10 przykazań człowieka reklamy
  4. Szaleństwo terminów i nieustannej kreatywności
  5. Profil „doskonałego zabójcy”, czyli praca w Public Relations
  6. Karuzela stanowisk i odpowiedzialności
  7. Copywriter, czyli plastyka języka
  8. Reklamowe eldorado
  9. „Dobra agencja” – co to takiego?
  10. Facebook – sztuka (auto)reklamy

Konrad Piwowarczyk

Konrad PiwowarczykZ wykształcenia filolog klasyczny i nowogrecki. Absolwent Instytutu Filologii Klasycznej Uniwersytetu Warszawskiego oraz Filologii Nowogreckiej w Ośrodku Badań nad Tradycją Antyczną na Uniwersytecie Warszawskim. Z zawodu Senior Copywriter, autor kreacji polskich i zagranicznych kampanii reklamowych (m.in. dla agencji Soda, Image Art, Banah Group, Xandu), tłumacz, dziennikarz specjalizujący się w branży reklamowej i marketingowej. Obecnie współwłaściciel Black Sheep Senior Creative Team. Z zamiłowania podróżnik i kucharz. Wkrótce ukaże się jego autorska pozycja, zbiór opowiadań zatytułowany “W poszukiwaniu zaginionych smaków”.

Powrót
Pobierz E-BOOK Aby skorzystać z tej opcji naszego serwisu - zaloguj się.

Ocena: 1 głosów 3.00
Dodaj swój komentarz (opcja dostępna dla zalogowanych )
Autor:
Treść:
Dodaj Aby skorzystać z tej opcji naszego serwisu - zaloguj się.

Centrum Wiedzy

Pokaż/Ukryj

Najczęściej czytane

Pokaż/Ukryj

Piszą dla nas

Pokaż/Ukryj
Katarzyna Brachowska–PrzeniosłoMagister psychologii, trener, coach i konsultant kariery. Specjalizuje się we wspieraniu klientów instytucjonalnych i indywidualnych w planowaniu i zarządzaniu karierą zawodową ...

Słownik HR

Pokaż/Ukryj
E jak Exit Interviewkwestionariusz wyjściowy, wywiad przeprowadzany z pracownikiem odchodzącym z firmy. Ponieważ pracownik odchodzący pozwala sobie zazwyczaj na wyższy poziom szczerości, firma ma s...więcej

Sprawdź swoje dopasowanie

Pokaż/Ukryj