Strona wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Rozumiem, nie pokazuj więcej

Praca eRekrutacja Testy osobowości Kompetencje

JOBFITTER Sp. z o.o. - właściciel serwisu psychologiczno-rekrutacyjnego JOBFITTER, oferującego innowacyjne rozwiązania rekrutacyjne, wspierające pracodawców w skutecznym pozyskiwaniu kandydatów. W obszarze działalności firmy znajduje się serwis rekrutacyjny, system zarządzania rekrutacjami, diagnoza pracowników oraz inne projekty internetowe.

Facebook – sztuka (auto)reklamy

Konrad Piwowarczyk

Trendy w branży
artykuł poradniczy

Facebook (FB) – portal społecznościowy czy narzędzie kreowania wizerunku? Jak pracownicy z branży Marketingu, Reklamy i PR zapatrują się na temat nowego trendu, jakim jest reklamowanie się na Facebook’u? Jak to w ogóle działa i czy to naprawdę działa?

 

 

Skąd wiesz? Z Facebook’a!

Poranna kawa i prasówka... Dla pracowników marketingu i reklamy coraz częściej dzień powszedni zaczyna się od... Facebook’a. Śledzimy kto, gdzie, z kim, dlaczego i w ten oto sposób, błyskawicznie „zupdatowani” towarzysko gotowi jesteśmy przywitać kolejny, ciężki dzień pracy. Zdradzimy przy okazji „znajomym” co nam w „głowie piszczy”, w jakim humorze jest dziś nasz szef, ile ton papierów leży na naszym biurku i jak długo staliśmy w porannym korku. Otrzymamy w zamian garść zrozumienia w postaci pełnych litości i empatii komentarzy. A dopełnieniem naszej – choćby kilkuminutowej – obecności w „prawdziwym” świecie, jest bezcenna wiedza, jaką posiądziemy rozwiązując quizy. Tylko z „Twarzoksiążki” dowiemy się, co nam powie Dżoana Krupa, albo kapsel Tymbarka, przyłączymy się do Partii Ochrony Zwierząt, zostaniemy sygnatariuszem listu otwartego do premiera, upominając się o prawa polskiej kultury i edukacji, polubimy Fan Page firmy założonej przez znajomego, dodamy do przyjaciół np. Justina Timberlake’a. Jeśli czas nam pozwoli, zmienimy nawet swoje zdjęcie profilowe, przekonani, że w ten oto sposób zmieniamy coś istotnego w naszym wirtualnym wizerunku. Zapewne znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że „jakiś tam” portal społecznościowy nigdy nie wyprze prawdziwej, papierowej gazety lub wiadomości w TV. Jednak z badania przeprowadzonego przez IMAS International o konsumentach w mediach społecznościowych wynika, że informacje z portali takich jak Facebook są dla Internautów bardziej wiarygodne niż te, przekazywane przez media tradycyjne.

Informacje jak wirusy

Dla nas, marketingowców, Facebook jest wielofunkcyjnym narzędziem. Dla kreatywnych to doskonała płaszczyzna reklamowa, wykorzystująca tzw. efekt wiralowy. Reklama wirusowa; ang. viral marketing jest specyficznym rodzajem działań marketingowych, polegających na zainicjowaniu sytuacji, w której potencjalni klienci będą sami między sobą rozpowszechniać informacje dotyczące firmy, usług czy produktów. Facebook działa więc jak zamknięte skupisko ludzi, do którego wrzucamy informację, która niczym wirus, przenosi się błyskawicznie z użytkownika na użytkownika (przy czym nie musi to być żaden konkretny komunikat, wystarczy, że będzie to ciekawe logo lub łatwo zapadająca w pamięć nazwa firmy, byle wywoływały pozytywne skojarzenia z marką).

Dla specjalistów Public Relations Facebook jest popularnym trendem w komunikacji, choć wciąż jeszcze sceptycznie przyjmowanym przez wielu klientów, którzy deprecjonują „rozdmuchaną medialnie” siłę tego medium. Facebook marketing wykorzystuje techniki znane z marketingu szeptanego. Jeżeli chcemy, aby o organizowanym wydarzeniu dowiedziała się jak największa grupa osób wystarczy stworzyć na FB profil tegoż wydarzenia z linkiem do strony opisującej dokładnie temat eventu i taką informację puścić w obieg. Znajomi przekażą ją znajomym, a jeśli przy okazji posłużymy się „regułą niedostępności”, określając taki komunikat mianem „tajemnicy”, „edycji limitowanej” lub „imprezy zamkniętej” osiągniemy efekt zmasowany. Według bowiem tej zasady, ludzie bardziej cenią możliwości, które są mniej osiągalne. Sugerując, że oferta jest ograniczona w czasie bazujemy na powszechnym przekonaniu, że rzeczy trudniejsze do zdobycia są zwykle cenniejsze. Jak pisze R. Cialdini, brak osiągalności danej rzeczy świadczy o jej jakości – gdy rzeczy przestają być osiągalne, tracimy możliwość wyboru.

Jednak, jak to w Internecie, informacja wypuszczona w świat może się czasem obrócić przeciwko nam, gdyż świadomie pozbywamy się nad nią kontroli i pozwalamy, by komunikat zaczął żyć własnym życiem. Należy więc o profil naszego produktu dbać, pamiętając jednak o tym, że również przesadna troska o nasz image na Facebooku czyni przekaz niewiarygodnym. Dlatego, oprócz prowadzenia na Facebooku działań wizerunkowych, warto mieć jeszcze pomysł na to, w jaki sposób wykorzystać ten portal do własnych celów marketingowych.

Pomysł i strategia 

Ważnym momentem w wykorzystaniu Facebook’a jako nowego trendu w polskiej reklamie była kampania edukacyjna przygotowana przez Agencję San Markos, pt.: „Kumpel z Przeszłości. 1944 Live”. Projekt realizowany pod patronatem Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz powstał w celu przybliżenia internautom historycznych wydarzeń sprzed 65 lat.

Jak mówi Tomasz Chojnacki – Dyrektor Kreatywny Agencji San Markos, współtwórca kampanii – Stworzone na Facebooku profile dwojga młodych ludzi – „Sosny” i „Kostka” – fikcyjnych powstańców, którzy relacjonowali online przebieg Powstania Warszawskiego pomogły zakrzywić czas przenosząc Facebookowiczów do 1944 roku. „Sosna” i „Kostek” w krótkim czasie stali się jednymi z najpopularniejszych postaci polskiego Facebooka. Systematyczne wpisy dokonywane przez pracowników Agencji, zawierające zdjęcia i filmiki miały oddawać klimat Powstania oraz w prosty i przystępny sposób komunikować kolejne wydarzenia. Tak powstała wciągająca opowieść o zakochanych warszawiakach, odzwierciedlająca wydarzenia z tamtego okresu.

„Kumpel z Przeszłości. 1944 Live” był wielokrotnie nagradzany zarówno w polskich, jak i międzynarodowych konkursach reklamowych, otrzymał m.in. trzy Złote Orły i Grand Prix konkursu, jak również główną nagrodę w Epica Award 2009. O akcji poinformowały największe polskie dzienniki, tygodniki oraz prasa tematyczna. O projekcie pisano nie tylko w kontekście wydarzeń historycznych, ale również nowoczesnych metod edukacyjnych. W najważniejszych gazetach codziennych pojawiły się artykuły opisujące realizację projektu (Gazeta Wyborcza, Polska The Times, Dziennik.pl). Agencja San Markos udowodniła, że oprócz pomysłu liczy się jeszcze mądra strategia wykorzystania Facebooka do działań reklamowych.

Lubię to!

Badania dowodzą, że Internauci coraz częściej sami oczekują od marek, których są lojalnymi użytkownikami, by te były obecne na Facebooku, co więcej, by traktowały to medium jako interaktywną platformę komunikacji z konsumentem. Bo zaczynając dzień miło jest obejrzeć nowe produkty naszej ukochanej marki albo wziąć udział w konkursie i wygrać wycieczkę zagraniczną. Mechanizm jest bardzo prosty. Facebook mówi, że znajoma „polubiła” Pradę, a ja przecież lubię i Pradę i znajomą, klikam więc Lubię to! wyrażając nie tylko sympatię dla znajomej, ale i lojalność względem Prady. Od tej pory na mojej ścianie pojawiać się będą wszystkie nowinki i ciekawostki ze świata Prady, a mój wyraz akceptacji umieszczany na ścianach* (*wall, czyli „ściana” to platforma służąca ogólnodostępnej wymianie myśli na portalu Facebook) innych Facebookowiczów będzie zachęcał znajomych do tego, by również polubili Pradę.

Facebook jest dowodem na to, że serwisy społecznościowe to platforma, umożliwiająca kreowanie wizerunku zarówno freelancerów (forma autoreklamy), jak i konkretnych marek czy produktów. I tak oto, po otwarciu Facebooka trafiamy na fan page programu „Top Model. Zostań Modelką", emitowanego na antenie TVN. Liczba fanów: 65 059... To właśnie te 65 tysięcy osób może komentować zmagania kolejnych uczestniczek telewizyjnego show, wypowiadać się na forum na temat kreacji członkini jury – Joanny Krupy, brać udział w konkursach zlinkowanych z programem, a także – co najważniejsze – umieszczać swoje zdjęcia, bo może, kiedyś, ktoś... bo może pan Tyszka lub pan Woliński, a może ktoś jeszcze inny... dostrzeże naszą urodę, a może będzie druga edycja i nas zaproszą? Oprócz jednak oficjalnego fan page’u programu, działa na FB chwyt marketingowy w postaci dowcipnego Quizu, który wręcz zaraża śmiechem kolejne tysiące Facebookowiczów, a polega na cytowaniu dziwnych tworów językowych „Dżoany Krupy”. Co Ci dziś powie Dżoana? Że „tfoje oszy som hipnotajzin” czy, że „tudej next part of tap madl! nał ju ken bi tap madl!”... Prześmiewczym żartom nie ma końca, lecz... dzięki nim, oglądalność programu wciąż rośnie, a w grudniowej ofercie reklamowej TVN najdroższe są spoty właśnie w przerwach finałowego odcinka tego programu. Za 30 sekundową reklamę trzeba nawet 65,8 tys. zł netto!

Facebook to coraz częściej doceniane przez klientów narzędzie marketingowe, które pozwala na skuteczną, łatwą i... tanią promocję. Umiejętnie wykorzystywany, Facebook przypomina broń masowego rażenia. Pod płaszczykiem “prywatności” i rodzinnych albumów ze zdjęciami z mężem i kotem kryje się niezwykła marketingowa maszyna, która cały czas bada zwyczaje konsumenckie swoich użytkowników. Facebook to nie tylko portal społecznościowy o przyjaznym interfejsie. To także imponujący akumulator informacji, gromadzonych z całego Internetu i przekazywanych dalej. To darmowy dostęp do swoich użytkowników (targetowanie), to możliwość posiadania własnej strony, którą użytkownicy mogą “polubić” (ponownie: targetowanie + budowa wizerunku + wzmacnianie świadomości), to możliwość prowadzenia grupy dyskusyjnej na dowolny temat (badanie rynku, wzmacnianie świadomości marek, interakcja z grupą docelową), to możliwość posiadania profilu jako osoba lub firma (kreowanie własnego wizerunku, wizerunku firmy, marki lub produktu). Wszystkie te działania umiejętnie wykorzystane prowadzą do jednego celu... pozyskania nowego klienta i/lub wzrostu sprzedaży...

Zapoznaj się z innymi arykułami z marketingiem:

  1. Ostrygi w Boże Narodzenie, czyli praca w zagranicznej korporacji
  2. Wymagania duże, ale konkretne
  3. 10 przykazań człowieka reklamy
  4. Szaleństwo terminów i nieustannej kreatywności
  5. Profil „doskonałego zabójcy”, czyli praca w Public Relations
  6. Karuzela stanowisk i odpowiedzialności
  7. Copywriter, czyli plastyka języka
  8. Reklamowe eldorado
  9. „Dobra agencja” – co to takiego?
  10. Facebook – sztuka (auto)reklamy

Konrad Piwowarczyk

Konrad PiwowarczykZ wykształcenia filolog klasyczny i nowogrecki. Absolwent Instytutu Filologii Klasycznej Uniwersytetu Warszawskiego oraz Filologii Nowogreckiej w Ośrodku Badań nad Tradycją Antyczną na Uniwersytecie Warszawskim. Z zawodu Senior Copywriter, autor kreacji polskich i zagranicznych kampanii reklamowych (m.in. dla agencji Soda, Image Art, Banah Group, Xandu), tłumacz, dziennikarz specjalizujący się w branży reklamowej i marketingowej. Obecnie współwłaściciel Black Sheep Senior Creative Team. Z zamiłowania podróżnik i kucharz. Wkrótce ukaże się jego autorska pozycja, zbiór opowiadań zatytułowany “W poszukiwaniu zaginionych smaków”.

Powrót
Pobierz E-BOOK Aby skorzystać z tej opcji naszego serwisu - zaloguj się.

Ocena: 0 głosów 0.00
Dodaj swój komentarz (opcja dostępna dla zalogowanych )
Autor:
Treść:
Dodaj Aby skorzystać z tej opcji naszego serwisu - zaloguj się.

Centrum Wiedzy

Pokaż/Ukryj

Najczęściej czytane

Pokaż/Ukryj

Piszą dla nas

Pokaż/Ukryj
Anna WłudarczykOd 1998 r. współpracuje z redakcją miesięcznika "Personel i Zarządzanie", gdzie zajmuje się materiałami o tematyce zarządzania, zarządzania ludźmi w firmie, szkoleń i rozwoju pr...

Słownik HR

Pokaż/Ukryj
A jak Asertywnośćumiejętność wyrażania własnego zdania i emocji w sposób zrównoważony, pozbawiony agresji i nie naruszający psychicznego terytorium innych osób, a także obrony własnych praw w ró...więcej

Sprawdź swoje dopasowanie

Pokaż/Ukryj